Midy w Jakuszycach

Relacja Grzegorza:

Mistrzostwa Europy Federacji WSA na średnim dystansie w Jakuszycach, pierwszy raz jechałem na TAKĄ imprezę !!!

W schronisku mieliśmy dużo pracy i pomocnikiem tym razem zgodził się zostać mój tata. Zapakowaliśmy do przyczepki Nunę, Inuka, Weksla, Suaka, dwie pary sań, mnóstwo innych potrzebnych rzeczy i w drogę. W Jakuszycach krajobraz super, wszędzie biało, 3-metrowe zaspy, zadymki, minusowe temperatury i padający śnieg (jak na Alasce :) ).

Na Mistrzostwach Europy startowało pięć polskich , dwie szwajcarskie i ok. trzydzieści niemieckich załóg. Równolegle odbywały się Mistrzostwa Polski PFSZPRP w których uczestniczyło czterech polskich zawodników.

Głównym organizatorem był Jarosław Dobas (Prezes PFSZPRP). Jeszcze nie widziałem człowieka który by tak naginał i łamał zasady, żeby podlizać się naszym sąsiadom za Odry. Było mi strasznie WSTYD !!!

Jedyne załogi zdyskwalifikowane przez Race Mashera z Niemiec to trzy polskie. Udało mu się nawet wykluczyć zawodnika biorącego udział w innych Mistrzostwach !!! (Mistrzostwach Polski) bez żadnych podstaw i za biernym przyzwoleniem “naszego” super Prezesa Jarosława Dobasa.

Nie mam pretensji do Niemców, wśród zawodników atmosfera była fajna, tylko niestety organizator zachowywał się żenująco.

Nam (i jeszcze dwóm polskim załogom) jednak udało się wystartować i ukończyć trasę, Wyprzedziliśmy w klasie D1/1 trzy załogi niemieckie i zajęliśmy ostatecznie 6 miejsce.